Wywiad

Koła Gospodyń Wiejskich: Tradycja i Nowoczesność w Jednym – wywiad z Anną Gembicką

icon
icon
5 minut
Udostępnij

Z Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Anną Gembicką rozmawia Hanna Ejsmont.

Słowem wstępu, czym zajmują się współczesne Koła Gospodyń Wiejskich? Najczęściej kojarzą się nam one z pysznym jedzeniem, ale nie można powiedzieć, że działalność KGW ogranicza się do sfery kulinarnej?


Współcześnie to stereotyp troszkę niedostosowany do olbrzymiego pola działania osób zrzeszonych w KGW. Panie i Panowie z kół umiejętnie angażują się w działanie lokalnych społeczności np. podczas akcji charytatywnych, festynów i pikników. Promują ginące utwory muzyki ludowej i tańce regionalne. Sami organizują wycieczki do miejsc pamięci narodowej i instytucji kultury zachęcając do wspólnej aktywności innych mieszkańców. Koła to także inkubatory przedsiębiorczości, gdzie wykuwają się nowe, ciekawe pomysły na działalność. 


Kto może zostać członkiem KGW? Czy preferowana jest jakaś konkretna grupa wiekowa czy to działalność atrakcyjna dla kobiet w każdym wieku?

Nie muszą to być tylko kobiety, wiele kół czeka na Panów, którzy chcą konstruktywnie spędzać wolny czas. W zasadzie KGW to szczególnego typu stowarzyszenia, które mogą być przydatne w rozwoju osobistym każdego mieszkańca współczesnej polskiej wsi. Obserwuje rozwój kół którym pomagam od wielu lat i musze przyznać że bywam zaskakiwana tym ile pozytywnych rzeczy są w stanie razem zrobić. Kiedyś jedno z kół prezentowało mi swoją działalność w albumie, kronice swojej działalności. Korzystając ze środków dotacji stworzyli piękną świetlicę wiejską w której organizują potańcówki, a także zapraszają gości na wykłady i prelekcje o tematyce patriotycznej i … warsztaty kulinarne na których wspólnie gotują starsi i młodsi.


Jak mężczyźni mogą zaangażować się i wspierać Koła Gospodyń Wiejskich?

Są różne rodzaje takiej działalności, panowie często organizują wraz z OSP kursy pierwszej pomocy i różne akcje promujące bezpieczeństwo na wsi. Dziś panowie także eksperymentują w kuchni i widać to także na naszych konkursach kulinarnych. Miło patrzeć, że poza przysłowiowym już przewożeniem stoisk i rozkładaniem namiotów na festynach sami współtworzą kulturę wsi polskiej, dbając o nią w zespołach ludowych, wydając książki o historii regionu czy współorganizując pikniki czy festyny.


Jakie wsparcie publiczne jest obecnie dostępne dla KGW? Czy uważa Pani, że jest ono wystarczające?

Dziś koła mogą ubiegać się o wsparcie z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa  w postaci corocznych środków, które podnieśliśmy już dwa razy od chwili gdy wprowadziliśmy pomoc dla KGW. Obecnie pomoc wynosi nawet do 10 tys zł na 1 Koło. Ponadto na działania kulturotwórcze mogą starać się o pomoc z Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi choćby w zakresie organizacji ludowych potańcówek, czy warsztatów rzemiosła. Ponadto warto tez ubiegać się o środki z Ministerstwa Edukacji i Nauki z programów Wsparcia Edukacji i Międzypokoleniowych Centrów Edukacji w ramach których można organizować warsztaty dla dzieci z obszarów wiejskich. Programem przygotowanym specjalnie dla KGW jest także EtnoPolska, która wspiera promowanie kultury ludowej.


Czy Koła Gospodyń Wiejskich potrafią znajdować środki na finansowanie swoich działań poza środkami budżetu państwa czy samorządu? Czy działalność KGW może być zdaniem Pani Minister atrakcyjna dla prywatnych darczyńców czy lokalnego biznesu?

Oczywiście, ponieważ w dużej mierze Koła dziś to swego rodzaju lokalne „przedsiębiorstwa” lub prężnie działające grupy, które stanowią atrakcyjną grupę dla tych przedsiębiorców, którzy chcą się wypromować podczas gminnych lub sołeckich wydarzeń. Przedsiębiorcy mogą również ufundować Kołom koszulki lub fartuchy z własnym logotypem. Wielu lokalnych przedsiębiorców już wie, że współpraca ze stowarzyszeniami, Kołami i OSP to dobro, które wraca, to przejaw dbania o społeczność, w której się funkcjonuje, świetnie wpisująca się w społeczną odpowiedzialność biznesu.  


Na polskiej wsi w grupie wiekowej od 20 do 34 roku życia jest o 100 tysięcy więcej mężczyzn niż kobiet. Te częściej wybierają miasta. Czy zaangażowanie w działania społeczne w KGW może chociaż w jakimś stopniu odwrócić ten trend?

Dziś młode Polki chcą się rozwijać i często przeganiają rówieśników w karierze zawodowej. Niestety wiąże się to często z migracją z wsi do miast. Jeśli młode kobiety zobaczą, że w ich małych ojczyznach są miejsca do samorozwoju, że jest rozwinięta infrastruktura społeczna, czyli żłobki, przedszkola, świetlice, miejsca wspólnego spędzania czasu i rekreacji, to mogą częściej rozważać powrót do rodzinnych stron. Wspólnota, która oferuje członkom w różnych grupach wiekowych możliwości rozwoju, przekłada się na atrakcyjność miejsca. 


Jakie są Pani propozycje dotyczące dalszego wspierania i promowania działalności KGW?

Sama dobrze wiem jak trudno jest przebić się przez pewną obojętność czasem mocno już zasiedziałych włodarzy. Chciałabym, aby pieniądze z państwowych dotacji animowały wspólnoty tak, aby mogły one skutecznie uatrakcyjniać życie mieszkańców. Chciałabym, by częściej Koła mogły wykonywać działania związane z promocją gmin również poza ich granicami, by samorządowcy i przedsiębiorcy traktowali je jako partnerów, a nie tylko „ruchomą ozdobę” świąt gminnych. Z tego powodu pracujemy nad kolejnymi mechanizmami wspierającymi tę działalność, zwłaszcza pod kątem promowania przedsiębiorczości.

Czy stowarzyszenie można zlikwidować poprzez uchwałę o samorozwiązaniu?

nie
tak, jeśli w statucie stowarzyszenia widnieje odpowiedni zapis o sposobie jego rozwiązania
stowarzyszenie może być rozwiązane jedynie przez sąd
Loading ... Loading ...

Zobacz także