Wywiad

Kobiety w NGO – praca w RODM od podszewki

icon
icon
7 minut
Udostępnij
Źródło: fot. rodm-katowice.pl

„Na inauguracji będziemy gościć Wiceministra Spraw Zagranicznych Pawła Jabłońskiego, Prezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach Tomasza Zjawionego, Dyrektora Biura Rzecznika Prasowego MSZ Andrzeja Fąfarę oraz eksperta ds. Azji Radosława Pyffla, więc czeka nas ciekawy i intensywny weekend.  Oprócz już wymienionych organizujemy w ramach RODMu warsztaty oraz szkolenia (stacjonarne i online) dla szkół. Zwykle obejmują tematykę związaną z UE, NATO, protokołem dyplomatycznym, promowaniem aktywności Polski w organizacjach międzynarodowych” – mówi w wywiadzie dla portalu aktywiusz.pl Daria Szafarczyk, koordynatorka Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Katowicach. 

Natalia Mazaraki: Skąd u pani decyzja by rozpocząć studia na kierunku bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe?

Daria Szafarczyk: Odkąd pamiętam byłam „humanistką” i interesowałam się tematami związanymi z polityką krajową i zagraniczną.  Można powiedzieć, że bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe to urzeczywistnienie moich zainteresowań i pasji. Co do samych studiów, muszę powiedzieć, że mile mnie zaskoczyły – były bardzo merytoryczne i wiele się na nich nauczyłam. Po części zawdzięczam im moją obecną pracę w Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej w Katowicach. Zaczęło się od obowiązkowych praktyk na studiach drugiego stopnia, a skończyło na już ponad dwuletniej współpracy. W najbliższym czasie nie zamierzam bynajmniej jej kończyć. 

NM: Nawiązując do RODMu, mogłaby pani powiedzieć kilka słów na temat NGOsów, w których się udziela? Jak zaczęła się pani historia z tym typem działalności?

DS: Do Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej trafiłam przypadkowo. Wcześniej miałam okazję brać udział w organizowanym przez nich szkoleniu i jak przyszło do wyboru praktyk, postanowiłam skontaktować się właśnie nimi.RODM działa od początku 2018 roku, jest to jeden z projektów realizowanych przez Instytut Pracy i Edukacji, finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W roku powstania RODMu, zaczęłam praktyki zawodowe na studiach magisterskich. Kiedy zaczynałam, pełniłam rolę konsultantki i stopniowo angażowałam się coraz bardziej, aż zaproponowano mi posadę koordynatora projektów. Początkowo nie zajmowałam się organizacją większych wydarzeń, jak konferencje, a raczej prowadziłam warsztaty w szkołach i mniejsze spotkania.

Natomiast, Klaster Innowacji Społecznych to konsorcjum śląskich organizacji i przedsiębiorstw społecznych, którego jednym z projektów jest RODM. W ramach Klastra realizujemy inicjatywy i projekty społeczne o różnorodnym charakterze: lokalne i międzynarodowe, młodzieżowe i senioralne, kulturalne i poradnicze. 

NM: Jakie projekty obecnie pani koordynuje? 

DS: Obecnie zajmuję się trzema projektami. Główny projekt to właśnie RODM, związany z polityką zagraniczną. W ramach niego zajmuję się różnymi rzeczami – od prowadzenia social mediów i wspierania kampanii informacyjnych, po organizację konferencji naukowych oraz spotkań z ekspertami. Przykładowo, jutro odbędzie się konferencja „Śląskie Spotkania Europejskie”, a dalej w tym tygodniu odbędzie się inauguracja Akademii Liderów Dyplomacji. Na inauguracji będziemy gościć przede wszystkim Wiceministra Spraw Zagranicznych Pawła Jabłońskiego, Prezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach Tomasza Zjawionego, Dyrektora Biura Rzecznika Prasowego MSZ Andrzeja Fąfarę oraz eksperta ds. Azji Radosława Pyffla, więc czeka nas ciekawy i intensywny weekend.  Oprócz już wymienionych organizujemy w ramach RODMu warsztaty oraz szkolenia (stacjonarne i online) dla szkół. Zwykle obejmują tematykę związaną z UE, NATO, protokołem dyplomatycznym, promowaniem aktywności Polski w organizacjach międzynarodowych oraz wiele innych. Prowadzeniem zajęć zajmują się przede wszystkim nasi wolontariusze.

W ramach Klastra Innowacji Społecznych zajmuję się również projektem mentorskim Go Economy. Dotyczy on ekonomizacji i rozwoju instytucjonalnego – chcemy pomóc rozwijającym się organizacjom zwiększyć ich możliwości i zakres działania, pokazać, jak mogą wykorzystywać swój potencjał. Program dotyczy 16 organizacji z 5 województw, od Gdyni po Żywiec. W ramach projektu stworzymy podręcznik, stanowiący kompendium wiedzy organizacji, a na zakończenie odbędzie się konferencja podsumowująca projekt.

Ku końcowi zmierza trzeci z projektów, którym się zajmuję, mianowicie projekt aplikacji mobilnej YEMA – Youth Exchange Mobile APP w ramach partnerstwa strategicznego Erasmus+. Projekt ma charakter innowacji, skupiliśmy się w nim przede wszystkim na jego funkcjonalności, niezbędnej przy koordynowaniu wymian studenckich oraz innych projektów. Wcześniej nie było narzędzia, z tak kompleksowym działaniem. W YEMA jest wszystko – od danych o uczestnikach wymiany (przykładowo są to informacje o tym kto jest na co uczulony), list zadań, map po komunikator dla uczestników wymiany. Realizując program mieliśmy możliwość brania udziału w spotkaniach międzynarodowych z naszymi partnerami z Włoch i Portugalii.   

NM: Czy któryś z projektów stanowił dla pani większe wyzwanie w porównaniu z resztą?

DS: Sama koordynacja projektów nie sprawia większej trudności, sam proces zarządzania jest bardzo zbliżony za każdym razem. Jeżeli miałabym na coś wskazać, to jedynie dostosowanie się do ich specyfikacji jest sporym wyzwaniem. Niejednokrotnie było tak, że musiałam się samodzielnie przygotować, zrobić research, na któryś z tematów projektu. Szczęśliwie nigdy nie jestem pozostawiona „sama sobie”. W projekcie Go Economy nie muszę być specjalistką w ekonomizacji organizacji, mogę swobodnie korzystać z porad eksperckich. Wszyscy członkowie zarządu organizacji czuwają nad realizacją projektów i każdorazowo wspierają koordynatorów w ich działaniach, co przekłada się na efektywną współpracę w pracy projektowej. Wszyscy pracownicy organizacji są niezwykle serdeczni i zaangażowani w swoją pracę. Każdy chce zrobić coś dobrego dla innych, i to nie tylko w ramach projektów. Kiedy ktoś skończy swoje zadania, gotowy jest wesprzeć w działaniach innych. Taka jest specyfikacja pracy w NGOsach. Każdy jest tu, ponieważ tego chce, nie dlatego, że musi. 

NM: Co w takim razie jest według pani największą zaletą pracy dla organizacji pozarządowej?

DS: Najważniejsze dla mnie są wymierne wyniki moich działań. Tworzymy projekty z myślą o ludziach oraz ich potrzebach. Patrzenie, jak wpływamy i zmieniamy na lepsze życie uczestników naszych projektów, jest bardzo motywujące do dalszej pracy. Wcześniej zajmowałam się projektem „Mapa lokalnych potrzeb seniorów”, którego celem była aktywizacja osób starszych w ich regionie. Przeprowadzona została seria warsztatów, a następnie przeszliśmy do tworzenia realnej mapy. Podczas spaceru badawczego seniorzy sami wskazywali na rzeczy, które wymagają poprawek, a następnie nanosili to na stworzoną przez siebie mapę. Na koniec mapy przekazywane były w ręce władz gmin, w których realizowany był projekt. Innym razem prowadziłam zajęcia z protokołu dyplomatycznego w szkole. Nie udało mi się ich dokończyć, ale tak spodobały się uczniom, że przekonali nauczycielkę, abym kontynuowała je na następnych zajęciach. W takich sytuacjach odczuwam ogromną satysfakcję z pracy, jaką wykonuję.

Myślę, że kolejną zaletą jest już nie tyle sama praca, ale środowisko w jakim pracuję. Na co dzień otaczają mnie ludzie pełni pasji i zaangażowania w to, co robimy. Sama organizacja wewnętrzna naszych działań, jest czynnikiem, dzięki któremu ma się ochotę przychodzić do pracy. Co tydzień Zarząd organizuje spotkania z koordynatorami i prowadzony jest dialog między naszymi działaniami. Pozwala to na rozwianie wszelkich wątpliwości i buduje morale – działamy razem i zawsze możemy liczyć na wsparcie.

NM: Jakie ma pani plany w związku z doktoratem? Wiąże pani swoją przyszłość z karierą akademicką czy zakłada pani dalszą pracę w organizacjach pozarządowych?

DS: Na razie trudno mi określić co przyniosą przyszłe lata i jak rozwiną się moje studia doktoranckie. Temat mojej pracy doktorskiej jest bezpośrednio związany z polityką międzynarodową, nadal chcę się w tej dziedzinie rozwijać. W Regionalnym Ośrodku Debaty Międzynarodowej mam ciągłą styczność z materią dotyczącą interesującej mnie ścieżki zawodowej, więc z pewnością do końca trwania projektu będę w nim uczestniczyć. Zamierzamy rozpisać nowy projekt, jeśli uda nam się wygrać konkurs to oczywiście dalej zostanę w teamie. Na tą chwilę nie jestem w stanie określić nic więcej.

Rozmawiała Natalia Mazaraki

Czy stowarzyszenie można zlikwidować poprzez uchwałę o samorozwiązaniu?

nie
tak, jeśli w statucie stowarzyszenia widnieje odpowiedni zapis o sposobie jego rozwiązania
stowarzyszenie może być rozwiązane jedynie przez sąd
Loading ... Loading ...

Zobacz także